.. reszta czasu w szkole, zleciała szybko . Napisałam mamie sms-a , że jadę do Olivera, i wróce wieczorem . Zadzwoniłam po taksówkę, lecz nie byłam pewna czy starczy mi pieniędzy . Nie minęło 5 minut, i taxi juz była. " Szybko . " , pomyślałam . No ale cóż, im szybciej tym lepiej . Jadąc, poczułam się dziwnie .
- droga do szpitala, wiedzię tam tędy . - burknęłam
Kierowca milczał.
- halo !, proszę mnie wypuścić . - panikowałam .
Chciałam otworzyć drzwi, ale byly zamknięte . Darłam się jak głośno tylko mogłam , ale to było no nic. Nagle samochód zatrzymał się . Wsiadł jakiś napakowany, łysy mężczyzna . Usiadł obok mnie. Poczułam uderzenie, a potem zapadła ciemność.
..
Ocknęłam się w ciemnej piwnicy , było zimno . Z pomieszczenia obok, dobiegały męskie głosy . Nie musiałabym mieć " super słuchu ", by usłyszeć co mówią .
- i co teraz robimy ? - powiedział jeden z nich .
- nie wiem, wykonaliśmy zadanie .
Jakie zadanie ?, pomyślałam . Po co jestem im potrzebna , mama nie była bogata, więc o co im chodzi ? . Do pomieszczenia wszedł mężczyzna z tacą .
- Wstawaj ! - krzyknął twardym głosem .
Nie było to łatwe, gdyż byłam związana, doczołgałam się do krzsła i podniosłam się .
Na krześle postawił mi talerzyk z kromką chleba i szklanką wody .
- Twój obiad . - mruknął, poczym wyszedł .
Muszę przyznać, że nie był to najleszy posiłek, ale cieszyłam się , że dostałam chociaż to . Fuj, chleb był spleśniały . Obrzydziłam się starsznie . Odpuszczę sobie ten " obiad " . W pewnej chwili, zauważyłam, że nie mam telefonu, ani innych moich drobiazgów, pewnie zabrali, abym nie wezwała pomocy ...
Mmmm. !
OdpowiedzUsuńTwoja twórczość mnie powala .xdd ^^
super. !