poniedziałek, 24 maja 2010

Rozdzial 2

.. Zdjęłąm buty i weszłam do salony . Mama zapyatła jak w szkole, odpowiedziałam po cichu że dobrze i poszłam do siebie . Co ja teraz zrobie ? , pomyślałam .. Napewno już ktoś go znalażl i sobie wziął . Nagle .. Zadzwonił dzwonek do drzwi , mama była w łazience więc poszłam otworzyć, w drzwiach stał przystojny brunet o niebieskich oczach ..

- Przepraszam, znalazłem go .. należy do Ciebie ? - zapytał pokazując mi mój telefon .

- ee.. tak, z kąd wiedziałeś ? - odpowiedziałam szybko .

- Zadzwoniłem pod jeden z numerów i się dowiedziałem . - powiedział unikając kontaktu wzrokowego .

- Dziękuje , może wejdziesz ? - zapytałam nieśmiało.

- wiesz co ? , nie mam czasu, ale napisz, zapisałem Ci mój numer . - Uśmiechnął i odszedł .

Szybko zamknęłam drzwi i usiadłam na krześle. Przeszukując numer znalazłam jakiś nowy, to pewnie jego, podpisał się " Oliver ", śliczne imię, pomyślałam .. Do pokoju weszła mama. Kto to był ? zapytała, odpowiedziałam jej że to jakiś sprzedawca encyklopedi, bo gdybym powiedziała jej o telefonie, nie zadowoliłaby się . Gdy weszłam do siebie natychmiast napisałam do Olivera, nie odpisywał, pewnie nie miał czasu . Była już godzina 19:00, nie zauważyłam kiedy ten czas mi tak zleciał. Pomyślałam że nie będe już wychodzić, więc wzięłam kąpiel z bąbelkami, to jest coś co naprawde mnie odpręża.. Gdy wyszłam ubrałam piżame , rozczesałam włosy i wróciłam do pokoju. Czytając kasiążke dostałam sms, to był oliver, odpisałm mi . Ucieszyłam się bardzo .. Pisaliśmy do godziny około 24;00 , lecz napisałam że jutro mam szkołe i muszę się położyć...Zasnęłam  szybko. Rano obudził mnie sms, to znów Oliver, napisał czy jescze spie. Odpisałam że już nie. Na zegarze była 7;00 , więc wyrwałam się z łożka i podeszłam do szafy ..Co by tu ubrać ? zastanawiałam się długo. Ubrałam rurki, trampki i niebieski t-shirt. Włosy związałam w śliczny kucyk. Gdy zeszłam na dół nikogo nie było, na lodówce mama zostawiła karte że pojechała do miasta. Była 7;50 , nie chcąc się spóźnić wzięłam deske i wybyłam do szkoły . Zdążyłam w sam raz. Gdy zaczęły się lekcje do tablicy poszłam na pierwszy ogień, naszczęście zadanie było łatwe, więc rozwiązałam je bez problemu . Chodząc samotnie na przerwie wpdłam na pewną dziewczynę, była naprawdę miła i okazało się że chodzi do mojej klasy, Zdziwiłam się bardzo. Poprosiła mnie abyśmy usiadły razem i razem spędzały przerwy, nie miałam nic przeciwko .. Lekcje minęły szybko, postanowiłam że zaprosze Emme do siebie. Nie wahała się i poszłysmy do mnie. Mamy nadal nie było .. włączyłam muzyke, ale niezbyt głośno, Bardzo polubiłam Em, wkońcu mam tu jakąś kumpele ! . Robiło się późno a mamy nie było, postanowiłam zadzwonić, okazało się że mama zaszalała na zakupach, ucieszyłam się bo dawno nie wychodziła. Emma powiedziała że musi już iść się pouczyć.. Zasmuciłam się troszkę, ale wkońcu ja też mam naukę , odprowadziłam ją do drzwi i pożegnałyśmy się.. Zakluczyłazm się i poszłam zrobić lekcje, nagle sms .. to Oliver .. poprosił mnie o spotkanie, zastanawiałam się chwile, gdyż nie byłam pewna jego zamiarów, zaproponowałam kawiarnie. Rozpuściłam włosy aby ładniej wyglądać . Jak doszłam na miejsce on już czekał.. Usiadłam niepewnie spoglądając ukradkiem na niego. Zapytałam dlaczego tak mu zależało  aby się spotkać .. Milczał przez chwile .. 

- nie mam tu przyjaciół . - powiedział szptem .

- ja też nie, lecz poznałam dziś fajną dziewczyne . - spojrzałam . 

- tak ? też poznałem fajną dziewczyne, z resztą nie będe owijać w bawełne, nie wiem czemu ale chyba coś do Ciebie czuje . - odwrócił wzrok .

- ale jak to ? , znamy się dzień . Nie rozumiem tego troche . - patrzyłam na niego ze zdziwieniem .

Gdy patrzyłam tak na niego, zadzwoniła mama, i poprosiła abym już wróciła. Oliver postanowił mnie odprowadzić, zgodziłam się, bo czemu nie ? . Robiło się ciemno i zimno, trzęsłam się okropnie, zdziwiłam się gdy okrył mnie swą bluzą. 

- Mój dom . - wyszeptałam do niego .

- Czyli musimy się już pożegnać . - spojrzał mi głęboko w oczy .

Niestety mam słabość do brązowych oczu . Zbliżył się do mnie powoli i pocałował mnie. Byłam oszołomiona. 

- ee .. muszę iść, pa . - powiedziałam szybko i oddałam mu bluze . 

Pokiwał mi lekko i odszedł.. weszłam do domu witając się z mamą, lecz zastałam ją śpiącą na fotelu .. pocichutku weszłam na góre do siebie i rzuciłam się na łóżko .. Myślałam o Olim .. O jego pocałunku .. Byłam szczęśliwa i zarazem zaskoczona  .  .  .

1 komentarz:

  1. Nooo .! ;**
    Mariiczko .
    wciągneło mnie to . ^^
    czekam na cd ! ;D

    OdpowiedzUsuń